Tym razem pokażę Wam dokumenty – interpelacje, odpowiedzi i załączniki, które trudno ze sobą pogodzić. W efekcie mamy do czynienia z sytuacją, którą najdelikatniej i najmniej dosadnie można określić jako: „pobór pożytków z mienia gminnego przez podmiot trzeci bez podstawy prawnej”.
📌 1. KILKA FAKTÓW NA POCZĄTEK
- Centrum Przesiadkowe obejmuje budynki dworca kolejowego i autobusowego, pozostające w administracji Miejskiego Zarządu Nieruchomości – zakładu budżetowego Gminy Miasto Świdnica.
- Analiza obejmuje lata 2020–2025.
- Od 2020 r. w oparciu o zamówienia publiczne gmina powierza sprzątanie Centrum Przesiadkowego Spółdzielni Socjalnej MITOS.
- Z odpowiedzi na moje interpelacje wynika, że MITOS czerpie pożytki z toalet publicznych – każde 2 zł wrzucone do wrzutników stanowi jej dochód.
- Żaden z dokumentów nie potwierdza jednak, że MITOS ma do tego formalne uprawnienie. Nie ma o tym mowy ani w umowach, ani w zarządzeniach prezydent, ani w uchwałach Rady Miejskiej.
- W dokumentacji przetargowej MZN nie wspomniano o płatnych toaletach, automatach wrzutowych, ewidencji wpływów czy zasadach rozliczeń. Przeciwnie – analizując Specyfikacje Warunków Zamówienia, można by sądzić, że toalety są bezpłatne.
- W praktyce – są płatne, a pieniądze znikają z budżetu miasta.
Dla porównania: w przypadku przetargów na obsługę szaletów miejskich przy placach św. Małgorzaty i Grunwaldzkim, którymi zarządza bezpośrednio Wydział Dróg i Infrastruktury Urzędu Miejskiego, wszystko jest jasne – od zasad poboru opłat, przez ewidencję wpływów, po przekazywanie środków na konto gminy.
Jedna gmina, jeden prezydent – a dwa zupełnie różne standardy zarządzania majątkiem komunalnym.
W jednym – pełna transparentność i wpływy do budżetu z opłat za korzystanie z toalet.
W drugim – milczenie, niejasne powoływanie się na akty, które nie dotyczą sprawy, i brak jakiegokolwiek dokumentu legalizującego stan faktyczny.
Czy to przypadek, czy systemowy błąd nadzoru władzy wykonawczej nad zakładem budżetowym?
📂 Poniżej – fakty, dokumenty i cytaty, które mówią same za siebie.
📌 2. INTERPELACJA NR 223/24 — I PIERWSZE PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI
14 listopada 2024 r. złożyłam interpelację nr 223/24 dotyczącą sprzątania toalet i poboru opłat na dworcu kolejowym przy ul. Dworcowej w Świdnicy.
Odpowiedź była obszerna, ale w wielu miejscach mówiła dużo, by… nie powiedzieć nic.
Dowiedziałam się, że automaty wrzutowe kosztowały 2950 zł, a obsługa toalet jest „pozytywnie oceniana”.
Nie dowiedziałam się natomiast:
- kto opróżnia wrzutniki,
- jakie są miesięczne przychody,
- ani gdzie trafiają pieniądze pochodzące z mienia gminy.
Nie załączono też żadnych dokumentów, o które prosiłam. A to właśnie one miały potwierdzić legalność i transparentność całego systemu poboru opłat. Zadałam 4 pytania, na które odpowiedziano mi następująco:
PYTANIE 1: „Jaki był całkowity koszt montażu zamków na monety zamontowanych na drzwiach wejściowych do 3 toalet publicznych dworca kolejowego przy ul. Dworcowej w Świdnicy?”
Odpowiedź: „Koszt zakupu 5 szt. zamków monetowych wynosił 2950 zł brutto.”
PYTANIE 2: „Jaki jest średni miesięczny przychód z opłat pobieranych za korzystanie z toalet na dworcu kolejowym?”
Brak odpowiedzi.
PYTANIE 3: „Co dzieje się z pieniędzmi wrzucanymi do zamków w drzwiach? Kto je wyjmuje i zlicza?”
Brak odpowiedzi.
PYTANIE 4 „Kto czerpie przychody i zyski z opłat za korzystanie z toalet na dworcu kolejowym w Świdnicy i na jakiej podstawie?”
Odpowiedź: "(...)Obsługa toalet w Centrum Przesiadkowym przy ul. Dworcowej 2-4-6-8 i Kolejowej 6 w Świdnicy realizowana jest przez Spółdzielnię Socjalną „MITOS" w Świdnicy, wyłonioną w drodze postępowania o udzielenie zamówienia publicznego przeprowadzonego w trybie bez negocjacji na podstawie art. 275 pkt 1 ustawy z dnia 11 września 2019 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. 2023 poz. 1605). /…/W pierwszym okresie funkcjonowania automatów wrzutowych zawarta została umowa na najem pięciu pomieszczeń toalet z operatorem świadczącym usługi porządkowe na dworcu tj. Spółdzielnią Socjalną „MITOS". Powyższe pomieszczenia zostały wyłączone z umowy głównej na sprzątanie Centrum Przesiadkowego. Najemca płacił na rzecz MZN czynsz najmu i inne opłaty z tyt. najmu, natomiast środki pozyskane z automatów wrzutowych stanowiły jego pożytek i przeznaczane były na utrzymanie toalet, np. zakup mydła, papieru toaletowego. MZN jako wynajmujący ponosił koszty napraw wyposażenia toalet. Powyższa umowa obowiązywała od 15.10.2020 r. do 30.09.2021 r. Przy kolejnych postępowaniach na sprzątanie dworca, organizowanych zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych, powierzchnia toalet została włączona do obsługi operatora sprzątającego a ponieważ toalety już były wyposażone w automaty wrzutowe, więc wykonawca zlecenia przyjmował realizację zadania łącznie z obsługą automatów. Dochody pochodzące z automatów wrzutowych stały się przychodem operatora, który z tych środków pokrywał koszty utrzymania toalet łącznie z naprawami ich wyposażenia. Operator dokonywał zgłoszeń dewastacji sprzętów w toaletach oraz niszczenia lub blokowania aparatów wrzutowych.
/…/ W chwili obecnej zgodnie z Zarządzeniem Prezydenta Miasta Świdnicy dopuszczalne jest pobieranie opłat za korzystanie z toalet publicznych w wysokości 3 złotych. Miejski Zarząd Nieruchomości akceptuje propozycje opłat operatora dopóki ich wysokość nie przewyższa stawek stosowanych dla szaletów publicznych, a takimi toaletami są również toalety na dworcu. Dopóki kwota pobierana przez operatora nie przekracza kwoty ustalonej w ww. Zarządzeniu nie podejmujemy interwencji w tym zakresie. Niższa kwota odpłatności za toalety na dworcu wynika prawdopodobnie z całościowego rachunku operatora, który pobiera opłatę za utrzymywanie powierzchni zarówno dworca kolejowego jak i autobusowego, rozliczając koszty swojej działalności jako wspólne utrzymanie toalet razem z usługą porządkową.”
--------------------UWAGI I ANALIZA-------------------------------
- To częściowa odpowiedź – wskazano beneficjenta (MITOS), ale bez podstawy prawnej do czerpania przychodów z mienia gminy.
- Wprost przyznano, że po wrześniu 2021 r. brak jakiejkolwiek umowy regulującej ten aspekt, mimo to operator nadal zatrzymuje dla siebie przychody z opłat. A umowa także nie upoważniała do poboru opłat.
- Analiza rzeczywistej umowy najmu z 2020 r. pokazała, że nie zawiera ona żadnych zapisów o wrzutnikach, opłatach, pożytkach ani przeznaczeniu środków na utrzymanie toalet. Odpowiedź MZN mijała się więc z prawdą. MITOS był najemcą pomieszczeń, nie dzierżawcą pożytków z mienia gminnego. W praktyce przyjęto jednak, że środki z wrzutników to jego przychód – mimo że żaden dokument (umowa, uchwała, zarządzenie) nie daje do tego prawa. Jednocześnie miasto nadal finansowało naprawy i wyposażenie, co oznacza, że gmina ponosiła koszty, a prywatny podmiot czerpał pożytki.
- Cytat „Powierzchnia toalet została włączona do obsługi operatora sprzątającego, a ponieważ toalety już były wyposażone w automaty wrzutowe, więc wykonawca przyjmował realizację zadania łącznie z obsługą automatów. Dochody z automatów wrzutowych stały się przychodem operatora, który z tych środków pokrywał koszty utrzymania toalet…” To bezpośrednie przyznanie przez MZN, że: opłaty z automatów wrzutowych są pobierane przez prywatny podmiot, nie trafiają do budżetu miasta, nie są nigdzie ewidencjonowane, a MZN nie ma żadnej umowy, która by taki model rozliczeń dopuszczała. Czyli mamy sytuację, w której: gminne mienie (toalety, urządzenia, wrzutniki) jest użytkowane przez zewnętrznego operatora, opłaty pobierane od mieszkańców stają się jego przychodem, ale nie ma umowy, uchwały ani zarządzenia, które dopuszczałoby taki model. To może naruszać in. art. 7 Konstytucji RP (zasadę legalizmu) oraz art. 43 ustawy o finansach publicznych, zgodnie z którym dochody z mienia gminy stanowią dochód budżetu gminy.
- Argument, że wysokość opłaty nie przekracza stawki z zarządzenia prezydenta, jest błędny – bo kwestia legalności poboru opłat nie zależy od ich wysokości, lecz od tego, kto je pobiera i czy są ewidencjonowane jako dochód gminy. Zarządzenia, których numerów MZN w tej odpowiedzi nie wskazuje, których muszę poszukać - rzeczywiście określają wysokość opłat za korzystanie z miejskich szaletów publicznych (np. 3 zł za kabinę, 2 zł za pisuar). Natomiast nie regulują kwestii sposobu poboru tych opłat, ani ich rozliczania, a już na pewno nie upoważniają żadnego podmiotu zewnętrznego do zatrzymywania wpływów z tych opłat. W dodatku późniejsza analiza wykazała, że zarządzenia te odwołują się do uchwały Rady Miejskiej dotyczącej zupełnie innej materii (opłat reklamowych), co oznacza, że ich podstawa prawna jest błędna.
- Cytat: „Miejski Zarząd Nieruchomości akceptuje propozycje opłat operatora dopóki ich wysokość nie przewyższa stawek stosowanych dla szaletów publicznych (…) Dopóki kwota pobierana przez operatora nie przekracza kwoty ustalonej w ww. Zarządzeniu nie podejmujemy interwencji.” To fragment wręcz kuriozalny z punktu widzenia nadzoru nad mieniem publicznym. Pokazuje brak jakiegokolwiek nadzoru nad finansami publicznymi. MZN nie kontroluje poboru opłat, nie prowadzi ewidencji wpływów, nie rozlicza się z gminą, ani nie zna faktycznych kwot, jakie trafiają do operatora. Akceptowanie poboru pieniędzy z gminnego mienia „dopóki kwota jest akceptowalna” nie ma żadnego oparcia w przepisach.
- Brak załączonych dokumentów do odpowiedzi (umowy, zarządzenia, regulaminu) mimo wyraźnej prośby w interpelacji. Dokumenty te otrzymała dopiero przy drugiej interpelacji.
Najważniejsze wnioski z tej części:
- MZN przyznał, że po wrześniu 2021 r. brak jakiejkolwiek umowy regulującej pobór opłat, mimo że opłaty nadal były pobierane.
- Analiza umowy najmu z 2020 r. pokazała, że nie zawiera ona żadnych zapisów o wrzutnikach ani pożytkach.
- MITOS był najemcą pomieszczeń, nie dzierżawcą pożytków z mienia gminnego.
- Opłaty pobierano bez podstawy prawnej, a gmina finansowała naprawy w lokalu, z którego prywatny podmiot czerpał dochody.
To klasyczny przykład tzw. dzierżawy pożytków bez umowy dzierżawy – sytuacji, w której zewnętrzny podmiot pobiera przychody z mienia komunalnego, nie rozliczając się z właścicielem.
------------------------------------------
📌 3. INTERPELACJA 270/24 CZYLI PYTAM DALEJ
20 grudnia 2024 r. złożyłam kolejną interpelację – nr 270/24 – aby uzupełnić wiedzę i uzyskać odpowiedzi, których zabrakło w pierwszym piśmie. W treści zwróciłam uwagę, że w udzielonej mi wcześniej odpowiedzi pojawiły się nieścisłości i rozbieżności z treścią umów, procedury przetargowej, a także prawem. Napisałam wprost: prawo jest jednoznaczne – jeśli najemca korzysta z mienia komunalnego w sposób przynoszący pożytki (czyli pobiera opłaty, dochody lub inne wpływy), musi istnieć umowa dzierżawy, nie zwykłego najmu. Brak takiej umowy stanowi poważne naruszenie zasad gospodarowania mieniem gminy.
Zwróciłam też uwagę, że w żadnej procedurze przetargowej na sprzątanie Centrum Przesiadkowego nie wspomniano o istnieniu automatów wrzutowych ani o tym, że podmiot realizujący usługę może uzyskiwać z nich jakiekolwiek wpływy. Zadałam także kolejne pytania:
➡️Pytanie 1. Dlaczego w Świdnicy nie ma zgody Rady Miejskiej na pobieranie opłat z toalet na dworcu kolejowym i autobusowym, który jest w zasobach miasta zarządzanych przez MZN?
Odpowiedź MZN:
Zgodnie z uchwałą nr XLVI/456/05 Rady Miejskiej w Świdnicy z dnia 29 grudnia 2005 r. (zmienioną uchwałą nr XLV/543/10 z dnia 14 maja 2010 r.) Prezydent Miasta ma uprawnienie do ustalania opłat za korzystanie z miejskich szaletów publicznych.
UWAGI: Odpowiedź MZN nie odnosi się do meritum pytania. Pytanie dotyczyło braku formalnej zgody Rady Miejskiej na pobieranie opłat za korzystanie z toalet publicznych znajdujących się w budynku dworca kolejowego i autobusowego, będących w administracji MZN. Tymczasem MZN powołał się na uchwałę nr XLVI/456/05 Rady Miejskiej w Świdnicy z 29 grudnia 2005 r., zmienioną uchwałą nr XLV/543/10 z 14 maja 2010 r., która jedynie deleguje Prezydentowi Miasta prawo do ustalania stawek opłat za korzystanie z niektórych elementów infrastruktury komunalnej – takich jak słupy oświetleniowe, gabloty reklamowe i tablice umieszczone w wiatach przystankowych lub przy szaletach miejskich. Z treści tej uchwały wynika jednoznacznie, że jej celem było uregulowanie kwestii reklam umieszczanych na tych obiektach, a nie poboru opłat za korzystanie z samych toalet.
Uchwała ta wbrew temu, co twierdzi MZN nie daje zatem Prezydentowi uprawnienia do ustalania odpłatności za korzystanie z miejskich szaletów, ani tym bardziej – do przekazywania prawa do poboru tych opłat podmiotowi zewnętrznemu.
W jej treści napisano:
„…ustanawia się opłaty za korzystanie:
- ze słupów oświetleniowych do zawieszania reklam, tablic ogłoszeniowych,
- z gablot i tablic reklamowych umieszczonych w wiatach przystankowych i obiektach szaletów miejskich.”
W żadnym miejscu nie ma tu mowy o:
– poborze opłat za korzystanie z samych toalet,
– przekazaniu prezydentowi prawa do ustalania stawek za korzystanie z WC,
– czy upoważnieniu kogokolwiek do czerpania pożytków z takich opłat.
Uzasadnienie uchwały również to potwierdza:
„W montowanych obecnie na terenie miasta wiatach przystankowych i szaletach miejskich znajdują się gabloty i tablice reklamowe, w których można umieszczać reklamy.”
Celem uchwały jest „ustalenie wysokości opłat za korzystanie z tych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej” — w znaczeniu powierzchni reklamowych, nie funkcji sanitarnej.
Ponadto nawet gdyby w tej uchwale tak było to i tak odpowiedź MZN myli dwie odrębne kwestie:
- prawo do ustalania stawek opłat (czyli określenie ich wysokości w oparciu o uchwałę dotyczącą reklam),
- prawo do poboru i zatrzymania wpływów z mienia gminnego (czyli czerpanie pożytków z nieruchomości komunalnych), które wymaga osobnej uchwały lub porozumienia zatwierdzonego przez Radę Miejską.
W Świdnicy nie ma uchwały, o którą pytam, a wytworzone w oparciu o tą tutaj Zarządzania mają błędną podstawę prawną! I nikt tego w urzędzie przez lata nie dostrzegł.
➡️ Pytanie 2: Kto odprowadza VAT od dochodów czerpanych z opłat wrzucanych do klamek? I w jakiej wysokości odprowadzono go w ostatnich 5 latach?
Odpowiedź MZN:
Miejski Zarząd Nieruchomości nigdy nie osiągał dochodów z funkcjonowania toalet. Natomiast opłaty za korzystanie z toalet są dochodem operatora świadczącego usługi porządkowe w w/w obiekcie. Opłaty za wc są zwrotem kosztów utrzymania toalet. Każdy kto korzysta z toalet powinien partycypować w kosztach ich utrzymania (woda, mydło, papier, usługi porządkowe). Obecnie nie znamy przykładów gdzie na dworcu kolejowym funkcjonowałyby bezpłatne toalety.
UWAGI:
- Odpowiedź nie zawiera żadnych danych liczbowych ani potwierdzenia, że VAT w ogóle był odprowadzany.
- Jeśli opłaty są pobierane z mienia komunalnego, powinny być rozliczane i ewidencjonowane jako dochód jednostki sektora finansów publicznych lub dzierżawcy. Brak takich danych oznacza, że pieniądze krążyły poza systemem budżetowym miasta.
➡️Pytanie 3: Czy i jak ustalono oraz skalkulowano, jakie pożytki przynoszą toalety przy zawieraniu umowy najmu?
Odpowiedź MZN:
MZN nie kalkulował wysokości opłaty za korzystanie z toalet, nie było to dla nas celowe, ponieważ postępowanie o zamówienie publiczne obejmowało globalne koszty utrzymania porządku na Centrum Przesiadkowym łącznie z obsługą toalet. Dochody z automatów wrzutowych są elementem funkcjonowania firmy świadczącej usługi porządkowe a ich wysokość wynika z kalkulacji własnej operatora biorącego udział w postępowaniu
UWAGI:
Brak jakiejkolwiek kalkulacji pożytków i przychodów z mienia gminnego stanowi naruszenie zasad prawidłowej gospodarki określonych w art. 18 ustawy o gospodarce nieruchomościami i może być uznany za działanie niezgodne z obowiązkiem racjonalnego gospodarowania majątkiem publicznym, czego potwierdzeniem są liczne orzecznictwa regionalnych izb obrachunkowych i sądów administracyjnych.
➡️Pytanie 4: Dlaczego MZN ponosił koszty napraw sprzętu w toaletach, skoro były oddane podmiotowi trzeciemu do korzystania i pobierania z nich pożytków?
Odpowiedź MZN:
Umowy na usługi sprzątania Centrum Przesiadkowego nie obejmują swoim zakresem napraw wyposażenia toalet. Natomiast umowa najmu pomieszczeń WC obowiązująca od 15.10.2020 r. do 30.09.2021 r. określała w § 12, iż „Wynajmujący ponosić będzie koszty wszelkich napraw urządzeń i wyposażenia lokali". Związane to było z licznymi dewastacjami osób korzystających z toalet. W 2019 r. koszt napraw wyposażenia toalet zniszczonych w wyniku dewastacji wyniósł 12 616,18 zł.
UWAGI:
- To przyznanie wprost, że MZN – czyli jednostka gminna – ponosiła koszty napraw w lokalach oddanych innemu podmiotowi, który pobierał z nich pożytki.
- Jest to niezgodne z podstawowymi zasadami najmu/dzierżawy – bo wynajmujący (gmina) finansował naprawy, a najemca czerpał dochód.
- Wskazanie, że „wynikało to z dewastacji” nie stanowi podstawy prawnej do zwolnienia najemcy z kosztów.
➡️Pytanie 5. Kiedy umowa najmu została zawarta i rozwiązana, a także jaką stawką określono w niej czynsz najmu?
Odpowiedź MZN:
W załączeniu przesyłamy umowę najmu zawartą ze Spółdzielnią Socjalną MITOS, obowiązującą od 15.10.2020 do 30.09.2021 r.
UWAGI:
Odpowiedź formalna – podano okres obowiązywania, ale nie wskazano stawki czynszu ani warunków rozliczeń. Załączono jednak umowę. Z jej treści jasno wynika, iż:
- przedmiotem umowy było 5 pomieszczeń (43,57 m²) przeznaczonych na toalety.
- o stałej stawce czynszu 1661,32 zł brutto miesięcznie,
- bez żadnych zapisów o wrzutnikach, poborze opłat czy pożytkach.
- czynsz nie miał powiązania z wpływami z opłat – był stałą stawką metrażową
Z umowy nie wynika żadne prawo Spółdzielni Socjalnej MITOS do pobierania opłat z wrzutników. Oznacza to, że wszelkie pobierane środki stanowiły pożytki z mienia komunalnego bez podstawy prawnej, a więc przychód nienależny, nieewidencjonowany w budżecie miasta.
Co więcej, §12, który przerzuca koszty napraw na MZN, wskazuje, że gmina finansowała naprawy w lokalu, w którym inny podmiot potencjalnie czerpał pożytki.
Wygląda więc na to, że MZN, działając w imieniu Gminy Miasto Świdnica wprowadził nieformalny mechanizm „dzierżawy pożytków bez umowy dzierżawy” – czyli sytuację, w której podmiot zewnętrzny pobiera przychody z mienia komunalnego, nie rozliczając się z nimi z właścicielem, którym jest gmina.
➡️Pytanie 6: Dlaczego w przetargu na sprzątanie obiektu nie wspomniano, że są klamki na monety i że operator może uzyskać dodatkowy dochód?
Odpowiedź MZN:
Automaty wrzutowe zostały zamontowane w toaletach Centrum Przesiadkowego w październiku 2020 r. w czasie kiedy obowiązywała umowa nr ZW/2018/2020 z dnia 22.09.2020 r. na sprzątanie w/w obiektu, zawarta na okres od 1.10.2020 r. do dnia 30.09.2021 r. W związku z powyższym MZN zawarł z wykonawcą przedmiotowej usługi umowę najmu pomieszczeń toalet, aby powierzyć do obsługi automaty wrzutowe jednemu operatorowi. Stawka czynszu została ustalona zgodnie z obowiązującą wówczas uchwalą Rady Miejskiej w Świdnicy
W zawieranych kolejno postępowaniach o zamówienie publiczne oraz w umowach na świadczenie usług porządkowych Centrum Przesiadkowego: umowa nr ZW/188/2021 z dnia 30.09.2021 i nr NW/230/2023 z dnia 4.10.2023 r. nie określano szczegółowo, że dochód z toalet podlega rozliczaniu, a utrzymanie toalet jest zadaniem wykonawcy. Każdy podmiot biorący udział w zamówieniu zapoznawał się dokładnie z treścią Specyfikacją Warunków Zamówienia i charakterem obiektu. Automaty są w widocznym miejscu i wykonawcy, którzy zapoznawali się z przedmiotem zamówienia byli świadomi, że ich obsługa jest elementem powierzonego zadania. W trakcie trwania postępowania o zamówienie w/w usługi wykonawcy nie mieli wątpliwości co do zakresu usług i nie wpłynęło żadne zapytanie w tej sprawie.
Analizując wysokość wynagrodzenia wykonawcy usług porządkowych wyraźnie wdać, iż po włączeniu obsługi toalet z zamkami na monety do zadania świadczenia usługi sprzątania, wynagrodzenie miesięczne wykonawcy zmniejszyło się w pierwszym roku z 15 073,50 brutto do 13 901,70 zł brutto. Związane to było właśnie z uwzględnieniem wpływu z automatów wrzutowych.
Ponadto biorąc pod uwagę, iż podstawowym czynnikiem generującym koszty w usłudze utrzymania czystości w Centrum Przesiadkowym są wynagrodzenia osób zatrudnionych do realizacji w/w zadania oraz koszt środków czystości używanych przy wykonywaniu umowy, to uwzględniając wzrost poziomu najniższego wynagrodzenia oraz inflacji od 2020 do roku 2024 koszt usługi kształtowałby się na poziomie ok. 24 tysięcy złotych brutto miesięcznie a nie jak to obecnie wynika z umowy 19 178,31 zł brutto. Zatem funkcjonowanie automatów pozwala na ograniczenie naszych kosztów i nie widzimy tu żadnej niegospodarności z naszej strony
UWAGI:
- Twierdzenie, że wykonawcy „wiedzieli”, że toalety są płatne, a wpływy z wrzutników „uwzględniono” w niższej cenie usługi - nie ma żadnego umocowania w prawie zamówień publicznych. Postępowanie przetargowe musi jasno określać przedmiot zamówienia – nie można zakładać, że wykonawcy „domyślą się” jego zakresu. Tu należałoby zastanowić się także czy nie doszło do naruszenia zasad jawności i przejrzystości zamówień publicznych – nieujawnienie w SWZ elementu ekonomicznego (przychodów z opłat) może przecież stanowić uchybienie zasadzie równego traktowania wykonawców.
- Nie ma też żadnego dokumentu potwierdzającego, że obniżenie wynagrodzenia o 1100 zł miesięcznie było ekwiwalentem wpływów z automatów. To raczej nieformalny, nieudokumentowany mechanizm kompensacyjny poza księgami gminy.
Odpowiedzi MZN nie tylko nie wyjaśniają nieprawidłowości, ale ujawniają ich systemowy charakter:
➡️ brak rzetelnej podstawy prawnej do poboru i zatrzymywania opłat,
➡️ brak kalkulacji przychodów i ewidencji pożytków,
➡️ brak kalkulacji przychodów,
➡️ brak ewidencji VAT i księgowania w budżecie,
➡️ przeniesienie ciężaru kosztów napraw z najemcy na gminę,
➡️ brak jawności w postępowaniach przetargowych.
📌 4. KONTROLA KOMISJI REWIZYJNEJ RADY MIEJSKIEJ ŚWIDNICY W MZN A OPINIA W SPRAWIE POBORU OPŁAT PRZEZ MITOS
W marcu 2025 r. w MZN Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej w Świdnicy przeprowadziła kontrolę zakładu obejmującą lata 2023 i 2024 działalności. W zakresie oceny zarządzania Centrum Przesiadkowym także zauważono nieścisłości dotyczące poboru opłat w toaletach, na których zamontowano wrzutomaty. W protokole zapisano: „MZN nie uzyskuje żadnych danych nt. miesięcznych przychodów z wrzutni, nie prowadzi ich ewidencji, nie dokonuje ich odbioru ani nie kontroluje – co może budzić zastrzeżenia do gospodarowania majątkiem publicznym. Z analizy przedstawionych dokumentów oraz ustaleń kontroli Komisji Rewizyjnej wynika, że:
- brakuje formalnego uregulowania przekazania prawa do pobierania opłat z wrzutni na rzecz wykonawcy – nie istnieje umowa najmu, użyczenia ani inny dokument przenoszący takie uprawnienia,
- MZN nie rozlicza się z wpływów ani nie pobiera żadnej części przychodów z tego tytułu, co czyni wpływy niejawne i całkowicie poza kontrolą jednostki samorządu terytorialnego,
- nie istnieje mechanizm audytu ani wymóg raportowania wpływów – Komisja nie uzyskała żadnych dokumentów ani tabel związanych z monitoringiem tych przychodów,
- dochód generowany na majątku Gminy Miasto Świdnica nie jest księgowany ani po stronie MZN, ani w dochodach gminy, mimo że pochodzi z użytkowania ogólnodostępnej infrastruktury komunalnej.
Brak zapisu na ten temat rodzi wątpliwości co do zakresu uprawnień i odpowiedzialności, dlatego zespół kontrolny wnosi o formalne uregulowanie tych kwestii."
Komisja Rewizyjna wnioskowała o formalne uregulowanie tej kwestii i objęcie jej kontrolą nadzorczą.
📌 5 . ILE MIASTO ZAPŁACIŁO MITOS-OWI ZA SPRZĄTANIE? I ILE PIENIEDZY MOGŁO WPLYNĄĆ DO MIEJSKIEJ KASY
Z trzech umów podpisanych pomiedzy Miejskim Zarządem Nieruchomości a Spółdzielnią MITOS wynika, że przez pięć lat gmina zapłaciła za sprzątanie toalet i budynków dworca łącznie blisko 1 mln zł:
- 🗓️ 2020–2021 → 180 882 zł rocznie
- 🗓️ 2021–2023 → 333 640,80 zł rocznie
- 🗓️ 2023–2025 → 434 577 zł rocznie
🚻 Ile można było zebrać pieniędzy z wrzutników (2 zł za wejście)?
Przy założeniu, że z toalet łącznie w Centrum Przesiadkowym korzysta
- 👤 100 osób dziennie → ok. 73 000 zł rocznie → 365 000 zł w 5 lat
- 👥 300 osób dziennie → ok. 219 000 zł rocznie → 1 095 000 zł w 5 lat
- 👥 500 osób dziennie → ok. 365 000 zł rocznie → 1 825 000 zł w 5 lat
Żadne z tych pieniędzy nie trafiły do budżetu miasta i nie zostały ujęte w ewidencji MZN.
Nie wiadomo też, kto odprowadzał od nich VAT.
📌6. PODSTAWY PRAWNE I DOKUMENTY
a) Zakres umów z MITOS
- Wszystkie umowy z lat 2020–2025 (ZW/218/2020, ZW/188/2021, NW/197/2021, NW/230/2023 + aneks) dotyczą usług sprzątania i utrzymania czystości.
- Jedyna umowa majątkowa – najmu (15.10.2020–30.09.2021) – nie zawiera żadnego zapisu o wrzutnikach ani pożytkach.
- §12 przerzuca koszty napraw na MZN, co oznacza, że gmina finansowała utrzymanie lokalu, mimo że opłaty pobierał najemca.
b) Uchwała Rady Miejskiej nr XLVI/456/05 z 2005 r. zmieniona uchwałą nr XLV/543/10 z dnia 14 maja 2010 r.
- Zdaniem MZN i urzędników zgodnie z tą uchwałą Prezydent Miasta ma uprawnienie do ustalania opłat za korzystanie z miejskich szaletów publicznych. Zdaniem moim - nie ma.
- Uchwała dotyczy wyłącznie reklam na obiektach komunalnych (gablot, słupów, tablic).
- Nie daje prezydentowi prawa do ustalania odpłatności za korzystanie z WC, ani tym bardziej do przekazywania poboru podmiotowi zewnętrznemu.
- Wykorzystywanie jej jako podstawy dla zarządzeń o opłatach za toalety jest błędem prawnym.
Z treści tej uchwały jasno wynika, że
„…ustanawia się opłaty za korzystanie:
- ze słupów oświetleniowych do zawieszania reklam, tablic ogłoszeniowych,
- z gablot i tablic reklamowych umieszczonych w wiatach przystankowych i obiektach szaletów miejskich.”
W żadnym jej miejscu nie ma tu mowy o:
– poborze opłat za korzystanie z samych toalet,
– przekazaniu prezydentowi prawa do ustalania stawek za korzystanie z WC,
– czy upoważnieniu kogokolwiek do czerpania pożytków z takich opłat.
Uzasadnienie uchwały również to potwierdza:
„W montowanych obecnie na terenie miasta wiatach przystankowych i szaletach miejskich znajdują się gabloty i tablice reklamowe, w których można umieszczać reklamy.”
Celem uchwały jest „ustalenie wysokości opłat za korzystanie z tych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej” — w znaczeniu powierzchni reklamowych, nie funkcji sanitarnej.
c) Zarządzenia Prezydenta Miasta (z 2019 i 2023 r.)
- Określają wyłącznie wysokość opłat (np. 3 zł), ale nie sposób ich poboru ani rozliczania.
- Powstały w oparciu o błędną podstawę prawną – uchwałę o reklamach XLV/543/10 z dnia 14 maja 2010 r.
- Nie mogą legalizować przekazywania pożytków z mienia gminy prywatnemu podmiotowi.
Sprzeczności i nielogiczności w odpowiedziach MZN
- MZN przyznaje, że MITOS zatrzymuje wpływy z wrzutników jako „swój dochód” i że nie są one ewidencjonowane w budżecie gminy.
- Uzasadnia to faktem, że „operator z tych środków pokrywa koszty utrzymania toalet”, choć równocześnie w umowie zobowiązano MZN do ponoszenia kosztów napraw.
- Powołuje się na zarządzenia prezydenta, które nie dają takiego uprawnienia – określają tylko maksymalną stawkę opłaty, nie sposób jej poboru i są to zarządzenia z błędną podstawą prawną.
- Argument o „niższej cenie usługi dzięki wrzutnikom” jest pozaprawny – gmina nie może kompensować przychodów z mienia publicznego nieformalnym obniżeniem wynagrodzenia wykonawcy.
- W żadnym z postępowań nie określono, kto opróżnia wrzutniki, kto liczy pieniądze, gdzie trafiają środki i jak są rozliczane.
📌7. PODSUMOWANIE „PIENIĄDZE NIE ŚMIERDZĄ...”
-
Od 2020 r. toalety w Centrum Przesiadkowym są płatne, ale brak jakiegokolwiek aktu prawnego pozwalającego podmiotowi zewnętrznemu czerpać z nich pożytki.
-
Wg oficjalnych odpowiedzi władzy wykonawczej Spółdzielnia MITOS zatrzymywała środki z wrzutników jako własny dochód, mimo że:
- nie miała prawa do ich poboru,
- MZN finansował naprawy,
- a wpływy od korzystających z toalet nigdy nie trafiły do budżetu miasta.
-
Przetargi nie zawierały informacji o płatnych toaletach, co może naruszać zasadę przejrzystości zamówień publicznych.
-
Pieniądze wrzucane przez mieszkańców i podróżnych do automatów nie były ewidencjonowane, choć pochodziły z majątku gminy.
-
Takie działania stoją w sprzeczności z ustawą o finansach publicznych i ustawą o gospodarce nieruchomościami.
-
Przez pięć lat w Świdnicy funkcjonował nieformalny i nielegalny mechanizm „dzierżawy pożytków bez umowy dzierżawy” – system, w którym publiczny grosz znika poza kontrolą.
📌Na koniec
Wrzutniki w toaletach Centrum Przesiadkowego okazały się najcichszym, a zarazem najbardziej nieprzejrzystym źródłem dochodów w miejskim systemie.
Pieniądze, które powinny zasilać budżet Świdnicy, znikają od pięciu lat.
To nie tylko kwestia kilku złotych z toalet.
To test na to, czy w Świdnicy publiczny grosz naprawdę jest publiczny.
Gdyby nie sygnaliści – nikt nawet by o tym nie wiedział.
Dlatego dziękuję im – i zapewniam: ta sprawa zostanie wyjaśniona do końca.